Ostatnio dodane
|
SPRAWA ZWOLNIENIA ANITY GARGAS | Protest w sprawie odwołania Anity Gargas z TVP1
http://blog.rp.pl/listotwarty/2010/02/20/protest-w-sprawie-odwolania-anity-gargas-z-tvp1/ (tam można podpisywać protest początkowo podpisany przez 34, obecnie już przez ponad kilkaset osób - treść poniżej.
|
"W piątek 19 lutego 2010 r. została odwołana przez Zarząd TVP z funkcji wicedyrektora Programu 1 Anita Gargas. Jej odwołanie ma bezpośredni związek z emisją filmu „Towarzysz Generał”. Emisja tego filmu na antenie TVP 1 okazała się sukcesem. Film miał rekordową ponad 3,5 milionową widownię. W kategorii filmu dokumentalnego to najwyższa w Polsce oglądalność od 10 lat. Odwołanie Anity Gargas odbieramy jako ponure zwycięstwo generała Jaruzelskiego. Nie sądziliśmy, że po 21 latach wolnej Polski możliwe będzie zwalnianie z pracy dziennikarki w związku z emisją filmu o karierze wojskowej i politycznej autora stanu wojennego. Decyzja Zarządu TVP budzi najgorsze skojarzenia z okresem PRL-owskiej cenzury. Domagamy się przywrócenia Anity Gargas do Programu 1 TVP. Postawa członków Zarządu TVP w tej sprawie staje się miernikiem ich stosunku do wolnego słowa w Polsce."
SPRAWA PROCESU GRZEGORZA BRAUNA, KTÓRY MIAŁ POBIĆ AŻ CZTERECH POLICJANTÓW Za "Naszym Dziennikiem", ze szkicu Marcina Austyna, także:
http://marucha.wordpress.com/2010/02/20/ciag-dalszy-sprawy-rez-brauna-ktory-pobil-policjanta/Sprawa Grzegorza Brauna, który przed sądem odpowiada za rzekome nakłanianie funkcjonariuszy do odstąpienia od czynności służbowych oraz pobicie jednego z nich, oparła się o ministra sprawiedliwości. Za reżyserem ujął się poseł Jarosław Rusiecki (PiS), który zaapelował do szefa resortu o wyjaśnienie okoliczności związanych z zatrzymaniem i procesem reżysera słynnego “Towarzysza Generała”. Jarosław Rusiecki, poseł PiS, wystąpił do Krzysztofa Kwiatkowskiego, ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego RP z zapytaniem poselskim, wnosząc o pilne wyjaśnienie wszystkich okoliczności związanych z zatrzymaniem i procesem Grzegorza Brauna. Jak zauważył parlamentarzysta, Braun jest znanym intelektualistą, który nie boi się mówić rzeczy niepopularnych, narażając się tym samym na krytykę wielu środowisk. Znany jest z bezkompromisowości w domaganiu się ujawnienia agentów SB PRL. - Nie może jednak być tak, że w państwie prawa wyklucza się z przestrzeni publicznej obywatela tylko dlatego, że ogłasza niewygodne dla niektórych fakty - zaznaczył Rusiecki. Zobacz takze: http://www.obnie.info/Joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=747:grzegorz-braun-oskarzony&catid=92:przesladowani-przez-panstwo&Itemid=27 16 lutego odbył się proces we Wrocławiu Grzegorza Brauna, po procesie Jan Kotwicki przeprowadził wywiad z Braunem (poniżej, za: http://idzpodprad.salon24.pl/157979,wywiad-z-grzegorzem-braunem-na-goraco) 2010-02-18 13:11
WYWIAD Z GRZEGORZEM BRAUNEM - "NA GORĄCO" Tuż po wtorkowej rozprawie jeden z uczestników "obywatelskiego wsparcia" Grzegorza Brauna, Jan Kotwicki ze Wschowy przeprowadził wywiad z Reżyserem. Poprosił redakcję iPP o jak najszybszą publikację, co niniejszym czynimy. Jan Kotwicki: Co się dzisiaj wydarzyło w sądzie? Grzegorz Braun: No to Państwo widzieliście, co się wydarzyło. Zostaliście wyproszeni z sali sądu. Sąd nie jest nikomu winien uzasadnienia, sąd podejmuje suwerenne decyzje. Jest tylko taki mały figiel w tym, że na pierwszej rozprawie sąd wyprosił publiczność, nie tak zresztą licznie zgromadzoną i przedstawicieli mediów na wniosek policjanta, który mnie fałszywie oskarża. Ten policjant powołał się na dobro swojej służby. Sąd się do jego wniosku przychylił. Na następnych rozprawach ten funkcjonariusz już się z reguły nie pojawia, a mimo to sąd bez niczyich wniosków z własnej inicjatywy przed opinia publiczną utajnia rozprawy. J. K.: Czy Pan czuje, że jest traktowany w sposób specjalny? G. B.: Ja poprosiłem wysoki sąd o to, żeby tego postępowania nie przedłużał, dlatego że ma ono, z mojego punktu widzenia formę nękania. Ta sprawa trwa już półtora roku. Oczywiście nikt mnie już tu przed sądem nie bije, nikt mnie tu nie skuł i palców mi nie wyłamuje, ale sami państwo wiecie, że tak wstać rano, przyjść do sądu, to troszkę to czasu zajmuje. Przekonuję wysoki sąd, że jeżeli jestem rzeczywiście takim bandytą, perfidnym na dodatek, jak mnie o to oskarżają policjanci i jak powtarza prokuratura, to chyba to jest groźne, że ja od półtora roku, czy już dwóch prawie lat, jeśli liczyć od tego zdarzenia w kwietniu 2008 roku, chodzę na wolności. Czy to nie rodzi zagrożenia dla zdrowia, a może i życia biednych funkcjonariuszy z oddziałów prewencji, którzy mogą być przeze mnie napastowani? Jeśli jest prawdą to, co mówi prokurator, należałoby mnie posadzić do więzienia i odizolować od społeczeństwa - dlatego właśnie, że rzekomo targnąłem się na tego biednego funkcjonariusza, który razem z grupą kolegów sobie rzekomo nie mógł dać ze mną rady, z czego by wynikało, że jestem jakimś nadzwyczajnym supermenem (co w ogóle mi bardzo pochlebia). J. K.: Pani prokurator teraz milczała, nie zabierała w ogóle głosu na tej rozprawie. G. B.: To może trwać dowolnie długo. Rozprawy do tej pory się odbywały w bardzo niespiesznym tempie. Teraz jak sądzę, pod pewnym wrażeniem tej sytuacji, sąd wyznaczył naraz trzy terminy rozpraw. Najbliższa z nich się ma odbyć 2 marca, o 11:30, potem 9 marca o 11:30 i 18 marca o 10:00. I teraz proszę państwa zła wiadomość dla ewentualnych zainteresowanych: sąd dzisiaj nie rozważył wniosku o zmianę decyzji o wyłączeniu jawności tych rozpraw tylko zapowiedział, że rozważy ten wniosek na kolejnej rozprawie. A zatem na kolejnej rozprawie sąd być może zmieni swoją decyzje. Jeszcze jedna sprawa. Dlaczego mój adwokat wzywa na świadka zastępcę dowódcy komisariatu policji Wrocław Ołbin? Otóż dlatego, że to on doprowadził do tego, że po ok. dwóch godzinach przetrzymywania mnie wreszcie mogłem wykonać telefon do adwokata. Wcześniej, co zresztą zostało fałszywie zapisane w dokumencie zaświadczającym moje zatrzymanie, napisano, że ja nie żądam telefonu do nikogo. To nie prawda. Ten funkcjonariusz doprowadził do tego, że mogłem wreszcie gdzieś zadzwonić, a potem jeszcze grzecznie mnie odprowadził do wyjścia z tego posterunku policji i pożegnał się ze mną, jeśli dobrze pamiętam, uściskiem dłoni. Chciałbym, żeby tutaj przed sądem wyjaśnił, czy z każdym groźnym bandytą, który się targnie na jego podkomendnego tak grzecznie się żegna i czy każdego odprowadza do drzwi komisariatu. Chciałbym, żeby to zeznał, ale na razie było to niemożliwe, bo przed sądem się nie stawia. J. K.: Panie Reżyserze, fizycznie nie byliśmy obecni na sali, ale dusze nasze i serca tam były - czy to się czuło na sali? G. B.: Szczerze mówiąc było was tam nieźle słychać. (śmiech) J. K.: Przepraszamy więc wymiar sprawiedliwości, za to że byliśmy może hałaśliwi… G. B.: Bardzo Państwu dziękuję za zainteresowanie. Bardzo się czuje zaszczycony Państwa obecnością tutaj. Chciałbym tylko żebyście wszyscy widzieli sprawę we właściwych proporcjach. Stoi tutaj pan Kornel Morawiecki, który ma doświadczenia, że tak powiem, poważne, z poważnych czasów. Dzisiaj jest to tylko żałosne, ale należy rzecz widzieć we właściwych proporcjach. J. K.: Tylko, że teraz żyjemy w wolnej Polsce, prawda? Wtedy była inna sytuacja. G. B.: No zapomniałem, można zapomnieć… J. K.: Dziękuję bardzo za wywiad.
KOMENTARZ Coraz bardziej Polska oddala się od poszanowania wolności słowa, a to jest konieczny fundament demokracji i sprawnej klasy średniej (ze mamy ja niesprawna to rezultat uwłaszczenia nomenklatury czerwono-różowej i przyblokowania aspiracji gospodarczych Polaków wskutek spętania przez nadmiar praw tworzący bezprawie oraz niewydolny i niezlustrowany system sprawiedliwości). Nieliczne media prezentujące polski punkt i polska racje stanu próbuje się zastraszyć, zwalniając dziennikarzy, bijąc ich, wszczynając represje sądowo-finansowe zamieniając sądy w policje polityczną i cenzurę.
Jerzy Prus
| 22.02.2010 |
|
Pierwsze posiedzenie Rady Historycznej | Członkowie Rady Historycznej przy Przewodniczącym Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności apelują o jedność podczas obchodów 30. rocznicy powstania Związku.
|
Rada zebrała się na inauguracyjnym posiedzeniu. Jej członkowie wystosowali apel, w którym wzywają do poszanowania dorobku i dobrego imienia Solidarności. Przypominają też, że jubileusz powinien być okazją do przypomnienia roli związku w „doprowadzeniu do zmian politycznych, społecznych i gospodarczych w Polsce i całej Europie" oraz być „okazją do dyskusji nad współczesną kondycją człowieka pracy i wyzwaniami, jakie stają przed związkami zawodowymi w globalizującej się gospodarce". Przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności" Piotr Duda do udziału w pracach Rady zaprosił kilkunastu doświadczonych działaczy związku. W dzisiejszych obradach uczestniczyli m. in. przewodniczący Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek, były minister zdrowia Grzegorz Opala, byli przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiej „S" Alojzy Pietrzyk i Marek Kempski, uczestnik strajku w kopalni Wujek w 1981 r. Stanisław Płatek oraz Grzegorz Stawski i Tadeusz Jedynak - sygnatariusze Porozumienia Jastrzębskiego. Podczas spotkania szef Śląsko-Dąbrowskiej „S" omówił przygotowania i program obchodów jubileuszu związku w naszym regionie. Wśród najważniejszych wydarzeń zaplanowano duży koncert plenerowy na katowickim lotnisku Muchowiec, obchody podpisania Porozumienia Jastrzębskiego oraz uroczystości upamiętniające zawarcie Porozumienia Katowickiego. Odbędzie się też konferencja naukowa, powstaną rocznicowe wydawnictwa. O znaczeniu tegorocznych obchodów mówił przewodniczący Parlamentu Europejskiego. - Ważne byśmy wiedzieli, co zrobić, by rocznica Porozumienia Jastrzębskiego była świętem całego regionu. I czy mamy pomysł, żeby podczas tych obchodów nie być poróżnionymi - mówił Jerzy Buzek, który zapowiedział wsparcie przy przygotowaniu obchodów w naszym regionie. Piotr Duda zachęcał członków Rady, by zgłaszali kandydatury działaczy opozycji do odznaczeń państwowych. Członkowie Rady poparli też pomysł, by Śląsko-Dąbrowska Solidarność zgłosiła kandydaturę Społecznego Komitetu Pamięci Górników KWK Wujek Poległych 16.12.81. do przyznawanej przez IPN nagrody Kustosz Pamięci Narodowej.
| 18.02.2010 |
|
NOTARIUSZ Gliwice - Kancelaria Notarialna
wycieczki Egipt i Tunezja last minute
Restauracja Gliwice wesela, imprezy plenerowe, eventy, festyny
Wypożyczalnia samochodów Katowice
|
Kalendarz |
|
Dziś jest: 10.03.2010 r. Jest to: 69 dzień w roku. Imieniny: Bożysławy, Cypriana, Marcelego
|
|