ZWIĄZEK WIĘŹNIÓW POLITYCZNYCH OKRESU STANU WOJENNEGO

   Start  
  Władze i statut  
  Informacje  
  Wydarzenia  
  Księga gości  
  Kontakt  

Ostatnio dodane

Finał partyjnych konsultacji

- To kolejna kpina z dialogu społecznego i konsultacji – tak słowa ministra pracy i polityki społecznej komentuje przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.

 

Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w TVP Info, iż finał konsultacji społecznych w sprawie reformy emerytalnej widać w projekcie, który będzie opracowany przez Sejm. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że rząd nie przewiduje żadnych konsultacji a partnerzy społeczni nie będą mieli możliwości przekazać swoich uwag do nowego projektu. Projekt został już przekazany do Komitetu Stałego Rady Ministrów. – To nie jest żaden finał konsultacji społecznych tylko finał politycznych gier w koalicji. W dodatku ten zgniły kompromis skazuje pracowników na głodowe tzw. częściowe emerytury albo na pracę do śmierci – dodaje szef „S”.

 

„Solidarność” domaga się przekazania projektu do konsultacji, tak aby partnerzy społeczni mieli czas na rzetelne odniesienie się do nowych propozycji. To wydłuży procedurę przynajmniej o 30 dni (tyle jest ustawowego czasu na konsultacje), ale zdaniem związkowców przy tak ważnych i budzących kontrowersje zmianach ten czas jest konieczny.

 

Departament Dialogu i Partnerstwa Społecznego przy Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej przekazał 11 kwietnia br. nowy rządowy projekt zmian w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Dzisiaj w Kancelarii Premiera odbędzie się posiedzenie Prezydium Trójstronnej Komisji d-s Społeczno-Gospodarczych z udziałem Premiera Donalda Tuska poświęcone prezentacji projektu wydłużenia wieku emerytalnego.

14.04.2012


Sowieckie ludobójstwo na polskich jeńcach

Zbrodnia Katyńska to niespotykane w dziejach historii ludobójstwo. Tysiące przedstawicieli elity narodowej zamordowano z premedytacją, jednego po drugim. Zamordowano ich, ponieważ stali na drodze „lokomotywie dziejów” prowadzonej przez Józefa Stalina.

Indywidualna śmierć każdego z polskich oficerów jest osobna tragedią. Całość zbrodni jest niewyobrażalną i nieodwracalną stratą. Zbrodnia Katyńska była jednak ostatecznym zerwaniem ciągłości narodowej. W miejsce tysięcy zamordowanych patriotów, inteligentów, żołnierzy, lekarzy i pisarzy przyszli karierowicze z sowieckiego nadania. Przyszli politrucy i karierowicze. Przyszli też zwykli Polacy, których entuzjazm do odbudowy kraju szybko zamieniano w pracę przy budowie sowieckiej republiki. Bo Zbrodnia Katyńska oznaczała przede wszystkim dekapitację narodu.

Zbrodnia Katyńska to jednak również studium kłamstwa. Kłamstwa które ostatecznie  zawsze przegrywa z prawdą. O Katyniu nie wolno było mówić, za prawdę o Katyniu szło się do więzienia. Pisarze na przekór cenzurze przemycali słowo „Katyń” w swoich książkach. W 1984  Waldemar Łysiak wydał zbiór opowiadań „MW”, pod okiem PRL-owskiej cenzury przemycił opis zbrodni katyńskiej opisując fikcyjny „mord na szwoleżerach polskich w Bourreaugne” („bourreau” to po francusku kat):

„Szwoleżerowie przeszarżowali jeszcze kilka wojen i kilka powstań, lecz im także nie darowano. Kilku z nich, a każdy wart był tysiąca, zamordowano w Bourreaugne i wrzucono do wspólnego dołu, wielkiego jak dolina ich chwały i okrytego milczeniem bardziej jeszcze strasznym niż ta cisza, która dudni na obrazie Kossaka. Zbrodnia bez kary. I pogrzeb, który zaiste przytłacza krajobraz... Jakże mógłbym o nich zapomnieć ja, którego serce pogrzebano razem z nimi, i który maszeruje bez nadziei krajobrazami bez bitew?” – pisał Łysiak.

„Jedynie prawda jest ciekawa” – pisał długo przed tym Józef Mackiewicz. Mackiewicz był pisarzem, antykomunistą, kontrrewolucjonistą. Był też  świadkiem pierwszej ekshumacji ofiar katyńskiej zbrodni i autorem pierwszej relacji opisującej to sowieckie ludobójstwo. Zamieszczona w gadzinowym „Gońcu Codziennym”, stała się obok kilku innych artykułów pretekstem do ataków na pisarza i ściągnęła na niego infamię, która ciągnęła się za pisarzem latami. To za ten wywiad PPR wydała na Mackiewicza wyrok śmierci.

Mackiewicz nie mógł jednak zrobić inaczej. Wiedział, że musi rzucić prawdę przeciw światu.

Poniżej przytaczamy relację Józefa Mackiewicza, która ukazała się 3 czerwca 1943 roku w wydawanym w Wilnie przez niemieckich okupantów „Gońcu Codziennym”

WIDZIAŁEM NA WŁASNE OCZY

Pierwsze pytanie jest najtrudniejsze i dlatego wypada trochę bezprzedmiotowo:
Więc był pan tam? Oczywiście wiedzieliśmy, że był.

Tak jest. Widziałem na własne oczy. (...)

Jest pan ciągle pod wrażeniem?

Nie wiem, czy podobna to nazwać „wrażeniem”. Wrażenie zyskuje się raczej na skutek jakiegoś, najczęściej pojedynczego zdarzenia czy faktu, w sobie ograniczonego. Smoleńsk, który widziałem, Katyń, zbrodnie, trupy, ruiny, bolszewizm, który sam przeszedłem, i listy, listy dzieci do swych ojców, zaczynające się od słów: „Kochany Tatusiu” czy „Kochany Ojczulku”, wydobywane dziś ze stosów sprasowanych, cuchnących ciał, z tej mazi śmierci lub na wpół zasuszonych mundurów polskich... Tak, wszystko to razem wytwarza jakby długi łańcuch asocjacji, myśli, refleksji, zapadających głęboko w duszę. Nie nazwałbym tego wrażeniem. To raczej przeżycie.

09.04.2012


adwokat w niemczech zakładanie firmy w niemczech
Restauracja Gliwice wesela, imprezy plenerowe, eventy, festyny
Ogłoszenia drobne Gliwice
przyroda polska

Kalendarz


Dziś jest:
18.05.2012 r.
Jest to:
139
dzień w roku.
Imieniny:
Alicji, Edwina, Eryka

GALERIE

Polecamy